Od 5 do 28 sierpnia będziemy pod wpływem retrogradacji Merkurego. Zawsze straszy się tym Merkurym, bo to właśnie ta planeta odpowiada za jedną z najważniejszych funkcji życia – komunikację. W czasie retrogradacji sprzęty psują się i szwankują, internet potrafi się wyłączyć w najmniej oczekiwanym momencie, pociągi spóźniać, podróże odwoływać, spotkania przekładać, a rozmowy być niezrozumiane. Maile, choć wysłane, nie dochodzą do odbiorcy, a urzędy nagle sobie przypominają o nas i wzywają do kontaktu. W czasie retrogradacji Merkurego lepiej nie podpisywać umów i kupować elektroniki, bo możemy być mniej uważni i po prostu nie zwrócić uwagi na ewentualny defekt czy niekorzystny zapis w umowie.
Kiedyś miałam nawet sposób na zamrożenie wpływu retrogradacji Merkurego – trzeba było samodzielnie znaleźć niebieski kwiat, który będzie reprezentował Merkurego, poprosić o możliwość zerwania i wypowiedzieć do niego “Zamrażam wszelki wpływ retrogradacji Merkurego na moje życie”, a następne włożyć kwiat do woreczka z wodą i zamrozić na cały czas retrogradacji. Rytuał działał, bo w ten sposób przekierowywało się umysł na rozwiązania, a nie na dostrzeganie problemu.
Dzisiaj jednak zupełnie inaczej postrzegam tę retrogradację. Co trzy miesiące na trzy tygodnie mamy możliwość skupić się na tym, co jest naprawdę ważne w naszym życiu – na relacjach ze sobą i z innymi. Wszelkie próby ucieczki od siebie czy od kogoś np. w postaci wyjazdów lub pośpiechu i nadmiaru pracy czy poprzez scrollowanie w telefonie, gry, skupienie się na nie służących nawykach, po prostu zostaną zweryfikowane.
To czas na popatrzenie na siebie z innej perspektywy, zwolnienie tempa i autorefleksję. Dużo łatwiej może być nam skupić się na chwili obecnej, zapragnąć kreatywnego wyrażania ekspresji, ubierać w słowa to, co ukryte, pisać i malować. Możemy odnaleźć w sobie odpowiedzi na pytania egzystencjalne. Dlatego też to opóźnienie pociągu może pokazywać, że warto się zatrzymać na chwilę i coś sobie przemyśleć. Usterka internetu zachęca do spotkania z bliskimi w naturze i rozmawiania z nimi w pełnej uważności. Przełożone spotkania i totalny chaos w grafiku daje nam możliwość poczucia siebie w pełni i zastanowienia się nad tym czy w naszym życiu panuje równowaga.
Ta retrogradacja może także przynieść niekomfortowe fale poczucia lęku lub depresji. To znów wezwanie do czucia, do poznania siebie, wzięcia spraw w swoje ręce i zadbania o zdrowie psychiczne, bez udawania przed sobą, że wszystko jest w porządku. Merkury uczy proszenia o wsparcie i przyjmowania go.
Często poddajemy się presji wzrastania i rozwoju dokładnie tak, jak wydaje nam się, że jest to widziane w społeczeństwie. Gonimy za sukcesem materialnym, porównujemy się do innych, widząc tylko efekt końcowy, uczęszczamy na mnóstwo kursów i studiów, pracujemy bez wytchnienia i cały czas jesteśmy w kontakcie, zapominając, że niezbędnym elementem wzrostu jest zatrzymanie, czucie i zintegrowanie wszystkich procesów, które się zadziały w naszym życiu. Retrogradacja Merkurego daje nam doskonałe warunki właśnie do tego, by zrozumieć, że jesteśmy w idealnym miejscu i czasie do doświadczania najważniejszych rzeczy w naszym życiu. Jedyne, co musimy zrobić, to sobie po prostu na to pozwolić.
Jak więc wykorzystać retrogradację Merkurego?
- Pisz o swoich emocjach, myślach, doświadczeniach.
- Odkryj w sobie talent twórczy.
- Poddaj się refleksji nad tematem, który do Ciebie regularnie powraca. Może przyszedł czas na zmiany?
- Umów się z bliskimi na spotkanie bez rozpraszaczy.
- Wybacz sobie to, że nie czujesz się wystarczająco…….. (tutaj wpisz wszystko, co sprawia, że tak jest). Możesz w tej intencji wypić herbatę z pokrzywy, by oczyścić wszystkie stare rany i zranienia.
- Odpuść wszystko to, co może poczekać. Daj sobie czas.
- Zadbaj o swoje zdrowie psychiczne.
- Spędzaj dużo czasu w naturze.

Dodaj komentarz