Jeśli robisz coś od lat w ten sam sposób i to nie działa, to może warto zrobić to inaczej i zobaczyć, co się wydarzy?
Pełnia księżyca w Skorpionie, wydarza się w bardzo intensywnym czasie. To pierwsza pełnia po sezonie zaćmień, które pozwalają nam skontaktować się ze swoim cieniem, trudnymi emocjami, przepracować je i spojrzeć na siebie z nowej perspektywy, tuż przed wyjściem Merkurego z retrogradacji, który także pomaga nam skomunikować się z wnętrzem i zaraz po koniunkcji Jowisza i Urana, dającej nam zupełnie nowe możliwości i otwierającej przed nami wiele drzwi. Jest to więc czas podjęcia decyzji: czy dalej będę podążać drogą, którą idę, wyrażać swoją ekspresję dokładnie w ten sam sposób, co wcześniej i wybierać w swoim jestestwie to, co dotychczas, bo to po prostu działa i jest dla mnie dobre, czy też jednak zrobię coś inaczej, bo widzę, że to, co teraz robię, zwyczajnie przestało do mnie pasować albo już tak nie chcę?
Dla osób, które mają akceptację dla siebie i swoich emocji, pełnia ta da możliwość połączenia się ze swoją wewnętrzną mocą i wykorzystania jej w świecie zewnętrznym. Możesz odkryć w sobie nowy talent, usłyszeć, do czego woła Dusza, zobaczyć świat pełen możliwości i otworzyć się na przyjmowanie. Dla tych, którzy intensywne emocje są trudne, czas ten może przynieść przełom, bo tak, jak mówił Albus Dumbledore, uśmiech losu można dostrzec w największej ciemności, jeżeli tylko pamięta się, żeby zapalić światło 🙂 A z tym przełomem i tak przychodzi połączenie z mocą.
Otwierają się nowe drzwi. Odwaga do tego, by je przekroczyć, wejść na nową lub kontynuować wcześniej obraną drogę, już też została w nas zakodowana. Teraz zostało tylko podjęcie decyzji: w którą stronę?
P.S. Obecność tylu dwójek i czwórek w pełniowej dacie mówi o wielkim wsparciu energii i materii. Jeżeli więc czegoś potrzebujesz, zwróć się do swojego Anioła Stróża, Wszechświata, Boga i po prostu poproś. Siła modlitwy/medytacji tego dnia będzie wielka.

Dodaj komentarz