Och, ale wkur*** można dostać. Albo rozpaczy. Albo totalnej euforii. Ochoty na se*ks. A może uczucia pustki? Emocje, emocje i jeszcze raz emocje, to temat nadchodzącego nowiu w Skorpionie. Wraz z emocjami może przyjść ochota na czyny. Tylko właśnie… Jakie i czy warto?
Archetyp skorpiona ma cztery fazy – jaszczurki, która krytykuje, umniejsza innym, ocenia i szuka zemsty, w ten sposób ukrywając swoje własne kompleksy; pająka, z premedytacją wykorzystującego innych, okrutnika, często – koniec końców – wpadającego w swoją własną sieć; orła, pełnego majestatu i piękna, wznoszący się ku górze, który budzi podziw, ale potrafi być drapieżny; feniksa, który odradza się z popiołów, uzdrawia, kocha bezwarunkowo i w każdym dostrzega jego światło i cień, rozświetlając talenty i magię.
Każdy z nas może czerpać z tych archetypów. Każdy może przyjąć jakąś postawę. Zwłaszcza w tym nowiu. Ponieważ uczy on nas, że mamy całkowity wpływ na nasze postrzeganie rzeczywistości i reakcje na nasze emocje. Wybieramy postawę i zachowanie. Ale pokazuje też, że mamy niesamowitą zdolność do transformacji i nawet, jeżeli w tym momencie nie wszystko wygląda tak, jak byśmy chcieli i nie zawsze patrzymy na siebie (lub innych) przychylnym okiem, to mamy możliwość, by to rozpoznać i zmienić.
Z każdym końcem pojawia się nowy początek. I tak też jest w tym nowiu. Nawet, jeśli w tym momencie wydaje się, że już jest zbyt dużo wszystkiego albo że to się nigdy nie skończy, wiedz, że tuż za rogiem jest nowe i właśnie tam zmierzasz.
Obserwuj swoje emocje, wybieraj kanały do ich ujścia, rozświetlaj swoje serce, rozwijaj talenty. Bądź sobą.

Dodaj komentarz