Kiedy na coś bardzo czekamy, pielęgnujemy jakąś ideę, myśl lub emocję, zaczyna ona dorastać i materializować się w rzeczywistości. Wrzesień był czasem cierpliwości i dojrzewania, rozświetlania tematów, którymi trzeba się już zająć, by zweryfikować priorytety, potrzeby i zrobić krok w kierunku, w którym chcemy się dalej rozwijać.
I tym sposobem przychodzi pełnia księżyca w Baranie, której wpływ możemy już odczuwać. To czas nowych początków, choć w materii możemy zauważyć je chwilkę później. Czas, w którym wszystko się klaruje, pojawiają się nowe możliwości, gdzie z odwagą możemy zabrać się do działania i poczuć tę moc do tego. A jednak emocje mogą sięgać zenitu i będziemy chcieli coś już, natychmiast, a jeśli nie, to… No właśnie – co?
Ucisk w splocie słonecznym i brzuchu, który mówi: „Nic się nie dzieje, a już powinno”, ucisk, pokazujący: „Nie czuję się bezpiecznie w tej sytuacji” lub „Nie wiem, co mam robić, ale mam silną potrzebę działania” mogą pojawiać się w ciele.
Pełnia ta jest czasem inicjacji: „Wiem już, czego chcę, więc wybieram myśli i emocje, które wspierają mnie w dążeniu do tego.” lub „Wiem, czego nie chcę, więc uwalniam się od myśli, emocji i działań, które sabotują moją równowagę”.
Dlatego też w ciągu najbliższych dni zastanów się, co chcesz zainicjować. Do czego poczuł_ś odwagę i moc? Spędź czas na aktywności fizycznej. Wyrycz się w poduszkę. Pozwól emocjom się uwolnić, nie kierując ich na konkretnych ludzi czy zdarzenia. I zrób krok. Ten jeden krok w kierunku, do którego chcesz dążyć.
Bo już niedługo zobaczysz efekty Twoich rytuałów pielęgnacyjnych i będą one niezwykle wartościowe 

Dodaj komentarz