11 czy 2? Sprawdź, czy rzeczywiście jesteś pod wpływem liczby mistrzowskiej

Droga życia jest podstawą wszystkich systemów numerologicznych. Mówi ona o predyspozycjach, sytuacjach, które mogą się przydarzyć, trudnościach, lekcjach do przerobienia itd. I chociaż mamy dwanaście możliwych ścieżek: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, możemy mieć problem z określeniem, czy jesteśmy pod wpływem 11 czy 2; 12 czy 3; 33 czy 6.

Jak to sprawdzić? Najlepiej zrobić to, obliczając drogę życia na trzy sposoby:

Data urodzenia: 11.11.1969

  1. metodą wertykalną:

dzień: 11

miesiąc: 11

rok: 1969

11+11+1969 = 1991 → 1+9+9+1 = 20 → 2

  1. metodą lateralną:

11.11.1969 → 1+1+1+1+1+9+6+9 = 29 → 2+9 = 11

  1. metodą redukcyjną:

dzień: 11 → 1+1 = 2

miesiąc: 11 → 1+1 = 2

rok: 1969 → 1+9+6+9 = 25 → 2+5 = 7

2+2+7 = 11

Jako że w dwóch przypadkach droga życia wyniosła 11, osoba urodzona 11.11.1969 będzie pod większym wpływem 11.

Ponieważ każda liczba ma specyficzne znaczenie – np. 2 zawsze będzie miało inne wibracje niż 11 – warto skorzystać ze wszystkich trzech metod obliczania i wybrać ten wariant, który powtórzy się w przynajmniej w dwóch z nich.

Jaka jest więc Twoja droga życia? 🙂

 

Przeczytaj także: Co mówi o Tobie dzień urodzenia?

Jaki kolor jest dla Ciebie najbardziej korzystny?

Każda liczba posiada swoją własną energię. Podobnie jest z kolorami. Jedni czują się bardzo dobrze w zielonym, inni nie mogą na niego patrzeć. Dlaczego tak się dzieje? Na charakter człowieka wpływa droga życia. Jeżeli jej wibracja koreluje z energią koloru, wtedy człowiek będzie czuł się bardziej komfortowo, a trudne lub stresujące sytuacje mogą stać się łatwiejsze do przebrnięcia. Jaki więc kolor wybrać na rozmowę kwalifikacyjną lub spotkanie biznesowe?

Jeżeli liczba Twojej drogi życiowej wynosi 1 lub 10, najbardziej korzystne są dla Ciebie złoty, żółty i brązowy. Żółty strój lub dodatek na rozmowie biznesowej doda Ci wiarygodności i dynamizmu.

Jeżeli liczba Twojej drogi życiowej to 2 lub 11, wybieraj ubrania w odcieniach kremowym, oliwkowym o perłowym. Mając w drodze życia 11, z pewnością jesteś osobą bardzo silną. W przypadku mężczyzn jest to dobrze postrzegana cecha, kobiety zaś mogą wydawać się zbyt szorstkie. Kolory te podkreślą Twoją delikatność i chęć zrozumienia – pokażesz, że jesteś osobą kontaktową i wolną od agresji.

Jeżeli liczba Twojej drogi życiowej równa się 3 lub 12, dobrym kolorem dla Ciebie jest czerwony. Męstwo, siła i duma. W Starożytnym Rzymie mogli go nosić tylko Patrycjusze. Nosząc ten kolor, będziesz czuć się bardziej dostojnie. Pamiętaj jednak, żeby unikać go w sytuacjach, kiedy masz gorszy dzień (może wzmocnić gniew).

Jeżeli liczba Twojej drogi życiowej to 4, noś zielony. Jeśli wybierasz jaskrawe odcienie, jesteś osobą bardzo optymistyczną z dużym poczuciem humoru. Ciemne kolory świadczą o powadze charakteru. Na rozmowę biznesową najlepiej ubrać srebrzysty odcień zieleni. Będzie mówił on o Twoim zrównoważeniu i pewności siebie.

Jeżeli liczba Twojej drogi życiowej wynosi 5, to Twoim kolorem jest purpura lub ciemny fiolet – barwa królów. Nosząc ubrania lub dodatki w tym kolorze rozwijasz intuicję i zdolność wychwytywania tego, co najważniejsze. Poza tym barwę ta cechuje spokój, romantyzm i tajemniczość. To najlepszy wybór na rozmowę kwalifikacyjną, kiedy ubiegasz się o kierownicze stanowisko.

Jeśli liczba Twojej drogi życiowej to 6, wybieraj różowy. Chociaż 6 to liczba pieniędzy, różowy pomoże Ci rozwinąć empatię, miłość i delikatność. Subtelny odcień różowego ubierz na randkę, a do pracy fuksję.

Jeżeli liczba Twojej drogi życiowej wynosi 7, jako jedna z niewielu osób możesz nosić czarny i granatowy. Jesteś bardzo przedsiębiorczą osoba, gotową pójść nieutartym szlakiem. Duża indywidualność, ale też komunikatywność to cechy, które towarzyszą tym kolorom. Jeśli czeka Cię trudna rozmowa czy negocjacje, ubierz granatowy, a  jeżeli czeka Cię dzień „w biegu”, pomoże Ci czarny.

Jeżeli liczba Twojej drogi życiowej to 8, Twoim kolorem jest niebieski. Ułatwia komunikację, spokój i opanowanie. Wybierając ten kolor, ludzie mogą być pewni, że jesteś wierną i lojalną osobą.

Jeżeli liczbą Twojej drogi życiowej jest 9, to pasują Ci kolory morskie i turkusowy. W przypadku osoby z jedynką lub 10 w drodze życiowej wybór tego koloru może oznaczać, że „jedynka” chce się wtrącać w sprawy innych osób. U Ciebie barwy te podkreślają miłosierdzie i chęć pomagania innym.

 

Jeśli jeszcze nie wiesz, jak obliczyć drogę życia, zapraszam tutaj.

 

 

Jeżeli zainteresował Cię ten artykuł, może spodoba Ci się też profil na Facebooku? ?

 

*Do napisania artykułu korzystałam z książki Emmy Lange „Tajemnice numerologii”

Oblicz Waszą wspólną drogę życiową i sprawdź, jak mogą układać się Wasze relacje

Poznałaś kogoś wyjątkowego i chcesz zobaczyć czy związek z nim będzie dobrą decyzją? Nie wiesz, dlaczego nie możesz dogadać się z dziećmi? A może szukasz odpowiedniego partnera biznesowego i chcesz sprawdzić czy współpraca będzie owocna?

Jest wiele czynników, wpływających na wspólną relację: różnica wieku, dopasowanie kanałów energetycznych, wzajemne powiązania karmiczne i życiowe, wewnętrzne przekonania oraz droga życia. W numerologii chińskiej sprawdza się, jak duża jest zgodność np. pomiędzy numerologiczną 5 i 9, a jaka pomiędzy 5 i 7, w numerologii karmicznej zaś dodaje się swoją drogę życiową do drogi życiowej partnera, a wynik oznacza wspólną drogę życiową.

Przykład:

Twoja data urodzenia: 25.03.1985 → 2 + 5 + 3 + 1 + 9 + 8 + 5 = 33 → 3 + 3 = 6

Twoja droga życiowa to 6.
Data urodzenia partnera: 04.05.1975 → 4 +5 + 1+ 9 + 7 + 5 = 31 → 3+1 = 4

Droga życiowa partnera to 4.

 

Wspólna droga życiowa: 6 + 4 = 10

W powyższym przykładzie widzimy, że ten związek lub relacja biznesowa będą harmonijne i można się spodziewać wzajemnych podobieństw i zrozumienia.

Znaczenia zgodności w drodze życiowej:

1 – nie zdarza się, przejdź do 10.

2 – związek może ze sobą przetrwać kilka lat, ale będą w nim tajemnice, może pojawić się nieszczerość w relacjach;

3 – przyjaźń, miłość, bardzo dobre stosunki w domu i w pracy;

4 – stabilna relacja, bardzo dobry związek;

5 – krótka współpraca, niezbyt trwały związek, chyba że każdy szanuje potrzebę wolności drugiej osoby. To związek, w którym musi być wiele wolności osobistej;

6 i 8 – znakomite relacje w partnerstwie i biznesie, które doprowadzą do rozkwitu i bogactwa. Jednak małżeństwo może być zawarte z rozsądku;

7 – kłótnie i konflikty. Konieczność pracowania nad związkiem, ponieważ jest on wyzwaniem;

9 – relacja, która zawsze się kończy, nawet jeżeli trwa 30 lat. Małżeństwo może nawet się nie rozwieść, ale i tak na poziomie emocjonalnym po jakimś czasie nie będzie razem;

10 – harmonijne relacje, wzajemne zrozumienie, duże podobieństwo między osobami;

11 – same przeciwieństwa i walka. Para może ze sobą konkurować, ale kiedy zacznie ze sobą współpracować, docenią siebie nawzajem i może przerodzić się to w dobrą relację;

12 – relacje, które mogą zmienić się w miłość lub przyjaźń, ale mogą też nigdy nie zaistnieć.

Oczywiście droga życiowa to nie wszystko. Ważne są także inne czynniki udanych relacji, o których wspomniałam wcześniej. Wspólna droga życiowa może jednak pokazać, jak Wasza relacja może się rozwijać, dokąd zmierza i czy czekają Was lata pełne zrozumienia, miłości i obfitości, czy też konfliktów i wzajemnych oskarżeń. Pamiętajcie, że we wspólnej relacji najważniejsze jest to czy dana para chce ze sobą być lub pracować. Wtedy nawet największe problemy jest się w stanie przezwyciężyć

 

Przeczytaj także: Czy miłość można wyliczyć?

 

 

***
Źródło: Arzu Kabarukhina, Kod Twojego życia – GPS do sukcesu

Dług karmiczny – czy on w ogóle istnieje?

Kłopoty finansowe, nieszczęście w miłości, brak pracy, wykorzystywanie przez innych, problemy w rodzinie. Kiedy jest to jednorazowa sytuacja, nie zastanawiamy się nad nią – było minęło. Jednak kiedy wciąż wpadamy w długi lub wybieramy sobie nieodpowiednich partnerów, którzy nas wykorzystują, zaczynamy się zastanawiać, dlaczego nas to spotkało. Wielu ezoteryków i numerologów powiedziałoby, że to dług karmiczny. Skutek tego, co zrobiliśmy w poprzednich wcieleniach.

W klasycznym ujęciu numerologicznym mamy do czynienia z kilkoma długami:

  • karmą pracy, gdzie w poprzednich wcieleniach zabawa mogła być ważniejsza od pracy, dlatego teraz trzeba zmierzyć się z cierpliwością, wytrwałością i powolnym kroczeniem do celu;
  • karmą wolności, czyli koniecznością podporządkowania się określonym zasadom;
  • karmą miłości, gdzie będzie się doświadczać problemów w związkach;
  • karmą władzy, oznaczającą, że w poprzednich wcieleniach się jej nadużywało i teraz trzeba ją spłacić poprzez poświęcenie;
  • karmą ciała i materii, którą można odrobić poprzez rozwój duchowy.

Z perspektywy numerologii karmicznej wg Arzu Kabarukhiny nie zaciągamy długu wobec Wszechświata czy innych ludzi. Karma rozumiana jest tutaj jako zadanie, jakie człowiek ma do wykonania w tym życiu. Co to dokładnie oznacza? Dusza rodzi się raz i żeby wznieść się na najwyższy poziom, musi doświadczyć dosłownie wszystkiego – bogactwa, biedy, miłości, nienawiści, zabójstwa, klęsk żywiołowych itd. itd. Dusza powraca na Ziemię tyle razy, aż przejdzie przez wszystkie etapy życia i będzie mogła odejść z tego świata na zawsze.

Przeczytaj także: Czym jest program karmiczny?

Kiedy w danym życiu ktoś przerabia np. lekcję miłości, musi nauczyć się pomagać innym, kochać ludzi bezgranicznie i nie oczekiwać wdzięczności za pomoc. Jeśli jednak będzie zachowywała się egoistycznie, nie będzie się dzieliła dobrem, wciąż będzie coś tracić. Jednak wszystko zależy od tego, jak ona się z tym wszystkim czuje. Jeżeli nie ma problemu z dzieleniem się i obdarowywaniem, jest dobrym człowiekiem, to przerobi zadanie i w przyszłym wcieleniu urodzi się z zupełnie innymi lekcjami. Jeżeli jednak ma wewnętrzne poczucie, że wciąż tylko daje i daje, nie otrzymując nic w zamian, bardzo możliwe, że w przyszłym wcieleniu urodzi się z takim kodem karmicznym, który pozwoli jej doświadczyć drugiej strony medalu. Nie dlatego, że ma rachunki do wyrównania z Wszechświatem, ale po to, żeby doszła do równowagi między poczuciem dawania i brania, a jej dusza weszła na wyższy poziom rozwoju.

Czy możemy zatem stwierdzić, że dług karmiczny nie istnieje? W ujęciu numerologii karmicznej jak najbardziej. Istnieje wprawdzie kilka kombinacji, które wskazują na to, że w poprzednich wcieleniach nie wywiązało się z zadań i teraz, nie idąc zgodnie ze swoją drogą, można wpaść w nałogi lub zachowania autodestrukcyjne, jednak to nie dług, a jedynie zadanie, doświadczenie, które musimy przeżyć tu i teraz. W każdym wcieleniu mamy kilka takich zadań. Kiedy jesteśmy dobrymi ludźmi, realizujemy się, zachowujemy harmonię, a z problemami mierzymy się w sposób odpowiedzialny i nie szkodzimy sobie i innym, nie musimy obawiać się „długów”.

Poznaj swój program karmiczny i zobacz, jakie zadania czekają na Ciebie w tym życiu.

Czy miłość można wyliczyć?

Antropolog, psycholog, seksuolog + poszukiwacze prawdziwej miłości. Dziesiątki badań, sprawdzanie asymetrii ciała, testy głosu, zapachu, godziny rozmów… Wszystko po to, żeby spośród kilkudziesięciu kobiet i mężczyzn dobrać pary najlepiej rokujące na przyszłość. Oczywiście wspólną przyszłość. „Ślub od pierwszego wejrzenia” to program, w którym miłość postanowiono ograniczyć do nauki. Jednak, jak się okazało, z trzech wybranych par tylko jedna – po miesiącu wspólnego życia – postanowiła próbować żyć dalej, choć nie bez konfliktów. Dlaczego tak dobrze rokujące pary – podobne fizycznie, intelektualnie i emocjonalnie – nie potrafią się dogadać?

Przypuśćmy, że do tych wszystkich badań naukowych dodano by jeszcze numerologię karmiczną. Wibracje są idealne. Partnerzy pięknie się uzupełniają, charakterologicznie są zgodni, a w kodzie karmicznym i życiowym mają niewiele odpracowań. Rozpoczynają więc związek, ale… coś nie idzie. Tak po prostu. Może było zbyt łatwo?

Sprawdzałam kiedyś dopasowanie partnerskie moich dziadków. Fizycznie nie byli zbyt dopasowani. Wykształcenie mieli zupełnie różne. Numerologicznie też było nie najlepiej (tak na szkolną „trójkę”). Nie znam jednak bardziej kochających się i dbających o siebie ludzi. I zawsze tak było.

Dlaczego wszelkie badania, jeżeli chodzi o miłość, zawodzą? Bo miłość po prostu jest. Nie da się jej zbadać czy wyliczyć. Jeżeli dwoje ludzi chcą ze sobą być, to niezależnie od tego, jakie wibracje będą im przyświecać, jakie trudności i konflikty na nich czyhają, niezależnie od dopasowania fizycznego czy intelektualnego, oni i tak będą razem. A trudności mogą ich tylko wzmocnić.

Numerologia czy testy osobowości to tylko narzędzia, które mogą pomóc w zrozumieniu partnera, czy w przepracowaniu trudnych momentów w związku. Jednak prawdziwej miłości nie da się ograniczyć do kilku obliczeń i z dokładnością do ułamka powiedzieć, że ten związek przetrwa przez całe życie czy też rozpadnie się po kilku miesiącach. Miłości się nie da zrozumieć. Trzeba ją po prostu poczuć.

Przeczytaj także: Oblicz wspólną drogę życiową i zobacz, jak mogą układać się Wasze relacje

Karma rodowa. Jak uwolnić się od negatywnych wzorców?

Poprzedni wpis dotyczył przyczyn trudnych relacji rodzinnych. Teraz przyszedł czas na tzw. dziedziczenie karmy. Czasami przez pokolenia pojawiają się podobne wzorce. Przykładem może być ród, w którym prababcia wyszła za mąż za mężczyznę, którego nie kochała, babcia związała się z despotą i zrezygnowała dla niego z pasji i kariery, ale nie rozwiodła się, bo w tamtych czasach rozwód był tematem zakazanym, mama nie musiała pracować, bo mąż ją utrzymywał, ale ją zdradził i zostawił bez środków do życia, a wnuczka wiąże się ze wspaniałym mężczyzną, który po kilku miesiącach okazuje się tyranem. Potem znów i znów.

W innym rodzie pradziadek przegrał cały majątek w kasynie, zapożyczył się i wpadł w długi, dziadek zarobił duże pieniądze, ale stracił je na wojnie, ojciec nie umie zarządzać pieniędzmi i, chociaż je zarabia, wciąż je wydaje i wpada w długi, których nie spłaca, a syn… nawet nie ma możliwości zacząć zarządzać swoimi pieniędzmi, bo w wieku 18 lat dowiaduje się, że ojciec zaciągał pożyczki nie tylko na siebie, ale także na niego i teraz musi je wszystkie spłacić, chociaż nie ma z czego. W takich przypadkach pojawia się zawsze pytanie: „Dlaczego ja?”.

Karma rodowa?

Możliwe, że w kodzie karmicznym wszystkich członków pierwszego rodu wystąpi pewna liczba lub kombinacja liczb, np. 07-70. Kiedy Wszechświat zauważył, że babcia nie radzi sobie z zadaniem nieszczęśliwej miłości (07), nie potrafi postawić się despotycznemu mężowi i cierpi w milczeniu, dał jej córce podobne zadanie (70) i w pewnym momencie zabrał jej męża. Ona jednak nie potrafiła się z tym pogodzić, przeżywała to, dlatego jej dziecko także musiało zmagać się z podobnym problemem. Jednak w momencie, kiedy babcia lub mama zrozumiałyby, że żyją wg starego wzorca i wybierają mężczyzn, którzy chcą „nauczyć” je formułować swoje potrzeby w związku i realizować się także w innych sferach, po przerobieniu tej lekcji znalazłyby dobrego partnera, a następne pokolenie nie musiałoby przerabiać tych samych sytuacji.

W drugim przykładzie mamy trudniejszą sytuację. Członek najmłodszego pokolenia nie ma już wyboru – „odziedziczył” długi, zanim jeszcze zdążyło wejść w dorosłe, samodzielne życie. To dlatego, że mógł przyjść na świat, żeby uwolnić od negatywnych wzorców cały ród. W jego kodzie karmicznym może widnieć liczba 51, 7, 80-08 lub 080, a droga życia będzie uwarunkowana przez wibrację liczby 7.

Jak oczyścić ród?

Wszystkie sytuacje, które mają miejsce w danym rodzie mają na celu nauczyć czegoś wszystkich jego członków: zarządzania pieniędzmi, bezwarunkowej miłości, umiejętności dzielenia się z innymi, radzenia sobie ze sławą i sukcesem, ale też biedą i poniżeniem, poczucia wolności niezależnie od sytuacji, nie skupiania swojej uwagi wyłącznie na dzieciach itp. Jednak osoby, które przyszły na świat, żeby oczyścić ród, powinny pamiętać, że nie mają wpływu na los swoich dziadków czy rodziców. Nie mogą przeżyć życia za nich i skupiać się na uzdrawianiu problemów swojej rodziny. Mogą za to pokierować SWOIM życiem tak, żeby negatywny wzorzec zniknął.

Kiedy działamy zgodnie ze swoimi predyspozycjami, świadomie pracujemy nad sobą i spełniamy swoje marzenia, uzdrawiamy nie tylko swoją duszę, ale też cały ród. Dla przykładu: chłopak, który „odziedziczył” długi nie załamie się tą sytuacją, nie ucieknie przed nią, tylko stawi jej czoła i spróbuje rozwiązać ją w najlepszy możliwy sposób, a potem nie będzie miał żalu do rodziny, nie będzie tego rozpamiętywał, za to przez cały czas będzie szedł swoją drogą – nie przekaże tego zadania swoim dzieciom.

A jaka to może być droga? Osoby z 08-80 w kodzie karmicznym mogą być bardzo dobrymi onkologami; z 7 w drodze życiowej – filozofami, psychologami lub spełniać się w pracy artystycznej. Choć to tylko kilka z możliwości…

Pamiętajcie, że każdy ma wpływ na swój los. Chociaż rodzimy się z pewnymi predyspozycjami, każdego dnia dokonujemy wyborów, które mają wpływ na nasze życie i tylko od nas zależy, jak odpowiedzialnie do tego podejdziemy.

Jeżeli jesteś gotowy, możesz oczyścić też karmę rodową za pomocą anielskiego uzdrawiania. Zobacz więcej>>>

Zobacz też: Modlitwa za przodków

Od czego zależą nasze stosunki rodzinne?

W tradycyjnej numerologii najważniejsze cechy człowieka określa droga życia. To, czy jest się jedynką czy piątką, determinuje nasze życie, mówi jaki jest nasz cel i jakie zadania mamy do przerobienia. W numerologii karmicznej wg metody Arzu Kabarukhiny droga życia to tylko niewielki element. Liczą się także kod karmiczny, kod życiowy oraz predyspozycje wynikające z unowocześnionej matrycy Pitagorasa. Dzisiaj przyjrzymy się temu, co wpływa na nasze relacje rodzinne, dlaczego niektórzy mają wspaniałych rodziców, którzy wspierają dziecko we wszystkim, a inni z rodziną są w ciągłym konflikcie.

Drobne kłótnie w rodzinie zdarzają się zawsze. To nawet zdrowe, ponieważ oczyszczają atmosferę, sprawiają, że wszystko, co leży na sercu może zostać wypowiedziane. Zazwyczaj jednak takie kłótnie nie trwają długo i kończą się tak szybko, jak się zaczęły i nikt do nich potem nie wraca. Są jednak rodziny, w których konflikt jest normą. Często prowokuje go jedna osoba (np. babcia) i wciąż dąży do tego, żeby w domu panowała nerwowa atmosfera. Może być także dziecko, które jest bardzo ugodowe, jednak rodzice cały czas bombardują je oczekiwaniami i ciągłymi pretensjami. Za wszystko odpowiada cyfra 7.

Numerologiczna 7

Mówi się, że numerologiczna siódemka to urodzony filozof, osoba elokwentna, skupiona na życiu wewnętrznym, posiadająca wybitną intuicję i predyspozycje do zgłębiania wiedzy. W towarzystwie lubi błyszczeć, w domu zaś cichnie, a swoją uwagę kieruje ku wnętrzu. Z pozoru silna, w rzeczywistości jednak bardzo delikatna i wrażliwa, ze skłonnością do depresji. Siódemka jest bardzo krytyczna wobec siebie i innych, może więc być odbierana jako wyniosła. Bywa postrzegana jako obojętna i chłodna, kiedy ukrywa swoje uczucia przed innymi, gdyż boi się krytyki. Błyskotliwa, inteligentna, każdemu pomoże w potrzebie i z każdym się dogada, dlatego swoje życie, także zawodowe, powinna skierować w stronę duchowości, wtedy pieniądze zaczną płynąć do niej pełnym strumieniem. Siódemka może stać się nieufna, wyobcowana, a nawet nieuczciwa.

Opis ten jest trafny i bardzo wiele mówi o człowieku, jednak w numerologii karmicznej 7 to także pełne przepracowanie relacji rodzinnych oraz rodu. Ludzie z 7 w drodze życiowej już w dzieciństwie mogą zmagać się z problemami rodzinnymi, mogą czuć się inni niż rodzina, wyobcowani lub hołdować innym wartościom niż rodzice. W rodzie siódemek mogą być alkoholicy, hazardziści lub ludzie całkowicie obojętni na los dziecka. W późniejszym życiu siódemki mogą zmagać się z konfliktami z partnerami, teściami i dziećmi.

No dobrze – powiecie – ale przecież trudne relacje z rodziną mogą mieć także ludzie bez 7 w drodze życiowej. Wtedy trzeba sprawdzić, czy nie ma tej cyfry w kodzie karmicznym. Im więcej 7 w kodzie karmicznym, tym więcej relacji do przerobienia – z rodzicami, braćmi, siostrami, krewnymi, dziećmi, żoną. Kobieta z 7 może mieć wiele związków, mężczyzna zaś kochanek „na pęczki”. Zawsze jednak związki te będą kończyły się w poczuciu krzywdy i w konflikcie:„Bo ona była niedobra”, „Bo on cały dzień tylko leżał na kanapie, nie chciał iść do pracy i nic nie robił”. A potem kolejny związek i dokładnie te same pretensje.

Przeczytaj także: Trzy sposoby na obliczanie swojej drogi życia

Gdzie jest błąd? Jak to wszystko naprawić?

Jeżeli 7 widnieje w kodzie karmicznym, trzeba nauczyć się szanować swojego partnera i traktować go jak prawdziwą połowę, wynosić go na piedestał. Nasz partner czy dziecko jest naszym odbiciem, trzeba więc spojrzeć na niego jak w lustro. W przypadku 7 w drodze życiowej (ale także w kodzie karmicznym) trzeba szukać wspólnego języka, zrozumienia, próbować łagodzić konflikty. Nie podsycać kłótni, tylko wyciągnąć rękę. Czasem jest jednak tak, że numerologiczna siódemka stara się rozwiązać konflikt, jednak druga strona się na to nie zgadza i wciąż go podsyca. Wtedy trzeba po prostu odpuścić, nie próbować niczego na siłę, ale też nie godzić się na to, żeby rodzina w nią uderzała. Pamiętajcie, że granice wyznaczacie zawsze Wy i nie powinny one zostać naruszone przez nikogo. Najważniejsze to pogodzić się z samym sobą i mieć poczucie, że zrobiło się wszystko, żeby było lepiej. A że ktoś inny tego nie chce… To jego problem.

Jeżeli konflikt dotyczy nie tylko mamy i syna czy męża i żony, ale całej rodziny, prawdopodobnie ciąży na niej karma rodowa i każdy jej członek ma gdzieś cyfrę 7. Wtedy najlepiej skontaktować się ze specjalistą, bo nie wystarczy, że jedna osoba odpuści i będzie chciała rozwiązać konflikty – muszą tego chcieć wszyscy członkowie rodziny.

Wszyscy twoi prześladowcy są twoimi nauczycielami”

Niezależnie od tego, jak bardzo relacje rodzinne wpływają na nasze życie i jak bardzo cierpimy z tego powodu, każde wydarzenie, które nas spotyka, jest zaprojektowane specjalnie dla nas – tak, żeby nas nie przerosło, ale rozwinęło i żebyśmy mogli przejść osobistą drogę z nowymi doświadczeniami. Kiedy nie będziemy pielęgnowali w sobie poczucia krzywdy, tylko wyciągniemy lekcję z każdej sytuacji, staniemy się mocniejsi.

Przeczytaj także: Karma rodowa. Jak uwolnić się od negatywnych wzorców?

Kobieta, która całkowicie poświęciła się rodzinie… Portret numerologiczny Zofii Beksińskiej cz. 2

Ostatnia rodzina” (film o rodzinie Beksińskich) święci sukcesy na polskich i międzynarodowych festiwalach. „Beksińscy. Portret podwójny” (reportaż Magdaleny Grzebałkowskiej) także zdobył uznanie. Na mnie obie pozycje zrobiły wielkie wrażenie, a w szczególności osoba Zofii Beksińskiej – całkowicie oddana rodzinie, nigdy nie skarżąca się na swój los. „[…] Zdzisław mało zarabia – Zosia oszczędza. Zdzisław nienawidzi ryb – Zofia wykreśla je z menu. Zdzisław słucha głośnej muzyki – Zofia słyszy głośną muzykę”. Tomek, syn Beksińskich, nawet już jako dorosły wymaga, żeby obiad zawsze był na stole, kiedy tylko wejdzie przez drzwi domu rodziców… A Zofia się podporządkowuje.

Przeczytaj także: Kobieta, która całkowicie poświęciła się rodzinie… Portret numerologiczny Zofii Beksińskiej, cz. 1

Jak wygląda portret numerologiczny żony wielkiego artysty i matki świetnego redaktora? W tej części przyjrzymy się predyspozycjom charakteru, skłonnościom do chorób, drodze życiowej i przyszłości Beksińskiej.

beksic584ska-tabelka

W powyższej tabelce mamy sumę wszystkich jedynek, dwójek, trójek, czwórek, piątek, szóstek, siódemek, ósemek i dziewiątek, powstałych w wyniku rozbicia daty urodzenia, drogi życiowej i przyszłości. Są tutaj także kanały, o których napiszę później. Jedynki pokazują charakter. O Zofii Beksińskiej można powiedzieć, że była wyrafinowaną egoistką. Wszystko, co robiła dla kogoś, tak naprawdę było podyktowane własną korzyścią – w tym wypadku wewnętrzną satysfakcją i radością, że może służyć mężowi i synowi. To chyba najczęstszy typ charakteru, z jakim się spotkałam

Dwójki mówią o wewnętrznej energii, którą dostało się od kosmosu. Zofia miała jej optymalną ilość – taką, żeby nigdy jej nie zabrakło. Trójki zaś pokazują zdolność do logicznego myślenia, ale też zdolności manualne. Tutaj jest potężna logika, bardzo strategiczny, ścisły umysł. Zofia studiowała romanistykę, a więc rozbierała język na czynniki pierwsze, jednak równie dobrze sprawdziłaby się w roli inżyniera. Z pewnością miała też zdolności manualne (podobnie jak Zbigniew Beksiński). Czwórki to zdrowie i odporność, ale także energia. Zofia niestety nie miała w ogóle czwórek, co oznacza, że miała bardzo niską odporność i miała skłonności do wszelkich chorób autoimmunologicznych oraz tych związanych z nieprawidłową dietą, stylem życia. Choroby spowodowane stresem także nie były jej obce. Z filmu „Ostatnia rodzina” możemy wywnioskować, że Beksińska brała dużo leków. Nie wiadomo, jak często i na co – możliwe, że na stres.

Piątki zaś to wrodzona intuicja, którą Zofia posiada, podobnie jak dobry stosunek do ziemi i rzeczy materialnych (o czym świadczą szóstki). Nie skupiała się na pieniądzach, nie martwiła się, że ich zabraknie, ale też nie bała się ich wydawać. Inna rzecz, że sprawy materialne oddała całkowicie mężowi (ona sama miała także słaby kanał finansowy).

Kombinacja 22-5-7 wskazuje na to, że w momencie urodzenia Zofia miała kontakt z Siłą Wyższą. Jej duchowość także była rozwinięta, to dla niej sprawy ważne. Świadczy o tym także scena z filmu, gdzie Zofia oraz obie babcie przy stole wigilijnym przed wieczerzą się modliły, a Zbigniew z Tomkiem od razu jedli i rozpakowywali prezenty. Siódemka wskazuje także na to, czy człowiek ma szczęście – Zofia miała nad sobą opiekę Aniołów.

Ósemki to cierpliwość, poczucie obowiązku. Im więcej 8, tym są one większe (także tutaj kryje się flegmatyzm ;)), ale też może być fanatyzm. Beksińska miała normalne poczucie obowiązku i była cierpliwa. Gdyby tutaj okienko było puste, miałaby skłonności do zniecierpliwienia, robienia wszystkiego na już i mogłaby stać się wybuchową egoistką.

No i dziewiątki. To umysł, inteligencja, pamięć. Zofia pamiętała ogóły, szczegóły jej nie interesowały. Jedna 9 wskazuje też na to, że Zosia powinna się wysypiać i bardzo dbać o swój umysł.

 

Kanały

Samoocena: 7(2) – Zofia miała duże wahania samooceny. Były dni, kiedy mogła góry przenosić, ale zdarzały się też momenty, kiedy nie chciało jej się absolutnie nic i nie miała wiary w siebie. Porównywała siebie do innych ludzi i czuła się gorsza.

Kanał finansowy: 2 – Zofia miała słaby kanał finansowy. Najlepiej byłoby, gdyby miała 5, wtedy nieważne co by robiła, pieniądze i tak by były (oczywiście przerabiając swoje zadania karmiczne). Jednak tutaj Zofia obowiązek zarabiania na dom oddała mężowi, więc jej pieniądze nie za bardzo obchodziły.

Twórczość: 3 – Zofia nie była przesadnie twórcza, raczej bardziej analityczna.

Odbiór przez otoczenie: 3 – Optymalnie. Ludzie odbierali ją neutralnie, nie wzbudzała w nich większych uczuć.

Relacje z bliskimi: 4 – Jak już wcześniej pisałam, relacje z bliskimi były dla niej bardzo ważne. Rodzina to rzecz święta i Zofia bardzo przykładała się do obowiązków rodzinnych.

Stabilność: 5 – Podobnie jest ze stabilnością. Rodzina to stabilność. Dom to stabilność. Dlatego Zofia dążyła do niej. Od podróży wolała spędzać czas w domu. Chociaż kochała jazdę samochodem, ale jednak nie oddalała się nim daleko.

Profesjonalizm/Duchowość: 4 – Zofia była bardzo moralną i profesjonalną osobą. Znała różnice pomiędzy dobrem i złem i nigdy nie zrobiłaby nikomu na złość.

Seksualność: 5 – Beksińska miała duże potrzeby seksualne. Nie wiemy, jak wyglądało jej pożycie małżeńskie, więc resztę pozostawię bez komentarza.

Droga życiowa i przyszłość

W drodze życiowej Beksińska ma 3, co oznacza, że przerabia karmiczną miłość i umiejętność dzielenia się. To dlatego oddała całą siebie rodzinie, a nie otrzymała w zamian tak wiele uczucia, jak być może by pragnęła. W przyszłości natomiast Zofia ma 7, czyli szczęśliwa rodzina po przejściu drogi życiowej. Warto się tutaj zastanowić, kiedy następuje przyszłość. To zależy od tego, jak długo przechodzi się drogę życiową i radzi z zadaniami karmicznymi. U ludzi rozwijających się praktycznie przez całe życie przyszłość przychodzi już po 42 roku życia, u innych dopiero przed 60., a u innych wcale. Wszystko zależy od tego, czy idzie się właściwą drogą i dobrze przepracowuje zadania życiowe.

Czy Zofia musiała żyć tak, jak żyła? Wiele rzeczy na to wskazywało, jednak każdy jest kowalem swojego losu. Rodzimy się z pewnymi predyspozycjami, ale umiejętnie wykorzystując je do rozwoju i określając, którą drogą chcemy podążać, możemy osiągnąć pełnię szczęścia i sukcesu, nawet jeżeli dane początkowe nie są zbyt korzystne. Niektórzy z nas będą mieli łatwiej, inni trudniej. Niemniej jednak każdy, dosłownie każdy może dojść do wszystkiego, czego pragnie. Osoba ze słabym kanałem finansowym może stać się bogata, osoba z 07-70 w kodzie stworzyć udany związek. Wystarczy tylko dowiedzieć się, jakie mamy silne strony i wykorzystać je do osiągnięcia sukcesu. Gdyby Zofia nie chciała poświęcać się rodzinie, być może zostałaby uznaną romanistką i zrobiłaby karierę naukową. Kto wie?

 

Jeżeli spodobała Ci się ta analiza i chciałbyś zrobić sobie podobny portret numerologiczny, napisz do mnie!

 

Przeczytaj także: Numerologia karmiczna a choroby

 

*Przy przygotowaniu artykułu korzystałam z książek: Magdalena Grzebałkowska, Beksińścy. Portret podwójny oraz Arzu Kabarukhina, Kod Twojego życia – GPS do sukcesu

** Zdjęcie: By Zdzisław Beksiński (copyrights inherited by Muzeum Historyczne w Sanoku), CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=8942534

Kobieta, która poświęciła się rodzinie… Portret numerologiczny Zofii Beksińskiej cz.1

„Ostatnia rodzina” (film o rodzinie Beksińskich) święci sukcesy na polskich i międzynarodowych festiwalach. „Beksińscy. Portret podwójny” (reportaż Magdaleny Grzebałkowskiej) także zdobył uznanie. Na mnie obie pozycje zrobiły wielkie wrażenie, a w szczególności osoba Zofii Beksińskiej – całkowicie oddana rodzinie, nigdy nie skarżąca się na swój los. „[…] Zdzisław mało zarabia – Zosia oszczędza. Zdzisław nienawidzi ryb – Zofia wykreśla je z menu. Zdzisław słucha głośnej muzyki – Zofia słyszy głośną muzykę”. Tomek, syn Beksińskich, nawet już jako dorosły wymaga, żeby obiad zawsze był na stole, kiedy tylko wejdzie przez drzwi domu rodziców… A Zofia się podporządkowuje.

Jak wygląda portret numerologiczny żony wielkiego artysty i matki świetnego redaktora?

Kod karmiczny

Każdy człowiek ma dwa kody: karmiczny i życiowy. Kod karmiczny pokazuje zadania, z jakimi przyszliśmy na świat, kod życiowy zaś określa wibracje dla każdego roku naszego życia oraz możliwą drogę do przerobienia zadań karmicznych. Ludzie urodzeni od stycznia do września mogą wybrać, który kod chcą realizować w życiu, natomiast wszyscy świętujący urodziny od października do grudnia muszą przerobić karmę od początku do końca, dlatego ich kody są takie same. Zofia Beksińska urodziła się 25 marca 1928 roku. Jej kod karmiczny to 4825784. Karma kocha ludzi, których kod karmiczny zaczyna się od 4. Oznacza to, że w poprzednim wcieleniu bardzo dobrze pracowali i teraz mogą dostać, czego tylko zapragną – muszą tylko o to poprosić. I tutaj robi się szkopuł, bo paradoksalnie właśnie takim ludziom trudno o cokolwiek prosić. Jeżeli dostaną drogi prezent, czują się zobligowani do podarowania tej osobie czegoś o tej samej cenie. Kiedy zostaną zaproszone do restauracji, same chcą regulować rachunek, nawet jeżeli ich nie stać. Kiedy potrzebują pieniędzy, nigdy nie poproszą o pożyczkę. Co więcej, ludzie z 4 w kodzie powinni nauczyć się, że w ich życiu nic nie jest stabilne. Za każdym razem wydarzy się coś, co zaburzy ich poczucie stałości (choćby popsuje się pogoda na 5 minut przed wyjściem na plażę ;)). Czy Zofia przerabiała swoją czwórkę? Na pewno nie miała poczucia stabilności, przy Zdzisławie i Tomku było to niemożliwe. Marzyła jednak o spokojnym domu i to starała się zapewnić rodzinie. Chociaż nic nie było stałe w ich życiu – na Zosię zawsze można było liczyć. Przy nieprzerabianiu tej cyfry pojawiają się migreny (Zofia cierpiała na chroniczne bóle głowy) i problemy z naczyniami krwionośnymi głowy, można wpaść w nałogi, biedę (to Zdzisław wziął na siebie odpowiedzialność za utrzymanie domu) oraz skłonności autodestrukcyjne.

Kolejnym zadaniem było przepracowanie pecha. 8 o wibracja obfitości i sukcesu, jednak w połączeniu z 2, daje sytuacje, które raczej nie będą pomyślne. Co ciekawe, w dalszej części kodu Beksińska ma 84, co oznacza powodzenie i rzeczywiście w pierwszej połowie życia Beksińskim nie układało się najlepiej, a w drugiej już niczego im nie brakowało, Zdzisław osiągnął sukces, więc i Zosi było lepiej.

Zosia była doświadczana także na gruncie poczucia swobody, dzieci, pracy i twórczości – mówi o tym 5, oraz stanowczości, wyrażania swojego zdania – o czym świadczy 2. Patrząc na jej biografię nie sposób nie zauważyć, że tych aspektów nie przerobiła. Całkowicie podporządkowała się mężowi, Tomek przysparzał jej samych zmartwień (odchodziła od zmysłów na myśl, że każdy dzień może być tym, kiedy jej syn popełni samobójstwo), pracy nie miała (mimo że raz podjęła próbę znalezienia pracy, kiedy Zdzisław postanowił poświęcić się pracy artystycznej, jednak musiała z niej zrezygnować, bo życie rodzinne było zbyt absorbujące), a realizację twórczą pozostawiła mężowi. Miała też wiele obaw i lęków.

Ostatnim, ale chyba najważniejszym (zwłaszcza w kontekście kodu życiowego – o czym napiszę później) zadaniem było doświadczenie wszelkich relacji rodzinnych. Zofia poradziła sobie z tym wspaniale. Choć mogła mieć wiele do zarzucenia zarówno mężowi, jak i synowi, nie była traktowana z należytym szacunkiem i być może nie dostawała od nich tak wiele miłości, jakby mogła, to jednak akceptowała ich i kochała dokładnie takimi jacy są. To była miłość bezwarunkowa – najlepsza rzecz do odpracowania 7.

Kod karmiczny Zofii zaczyna się i kończy cyfrą 4.  Zapisując go w sekwencji otrzymamy 44, czyli mistrzostwo dobrobytu domowego. To ona była tym spoiwem rodziny, królową domowego ogniska, a nie Zdzisław, Tomasz czy mama lub teściowa. Zajmowała się domem od A do Z – od sprzątania po opiekę nad wszystkimi domownikami. Niestety czwórki w tym wypadku pełnią także rolę ograniczników. Wchodząc na poziom mistrzostwa, Zofia pozbawiła się wolności, możliwości zrobienia kariery i… szczęścia.

Przeczytaj także: Czym jest program karmiczny?

Kod życiowy

Kod życiowy Beksińskiej to 487784. W klasycznym portrecie na jego podstawie wyznacza się wibracje dla każdego roku życia (przeczytasz o tym tutaj), ale w nim też znajdują się predyspozycje zawodowe oraz potencjalna droga do odpracowania karmy. Zauważcie, że kod zaczyna się i kończy tą samą sekwencją licz, jak kod karmiczny. Oznacza to, że aspekty stabilności i powodzenia musiała przerobić od początku do końca. Tego karma jej nie darowała 🙂 Ale ważne jest tutaj także 77, czyli mistrzostwo miłości i rodziny. Osoby z taką kombinacją mogą być wspaniałymi psychologami rodzinnymi, seksuologami, pracownikami ochrony, wojska i wykonywać wszystkie zawody związane z ochroną rodzin, ale także wspaniałymi matkami/ojcami i żonami. I tutaj mamy odpowiedź, dlaczego Zofia całkowicie oddała się rodzinie. Ona była dla niej najważniejsza. I znów te podwójne czwórki W kodzie życiowym 44 oznacza silny pierwiastek ezoteryczny i łatwość spełniania marzeń, ale też obsesję na punkcie stabilizacji. Dodając do tego fakt, że w drodze życiowej miała 3, czyli przerabianie karmicznej miłości i umiejętność dzielenia się wszystkim, nie można dziwić się, że tak wyglądało jej życie.

Przeczytaj także: Oblicz swój kod życia i zobacz, jak zaplanować rok 

A jak wyglądały wibracje w poszczególnych latach życia Zofii?

 

tabelka1

Zanalizować poszczególne lata życia Beksińskiej możecie sami na podstawie poprzedniego tekstu oraz książki Magdaleny Grzebałkowskiej 😉

W kolejnej części bliżej przyjrzymy się predyspozycjom charakteru, skłonnościom do chorób, drodze życiowej i przyszłości matce i żonie wielkich ludzi.

Przeczytaj także: Kobieta, która całkowicie poświęciła się rodzinie… Portret numerologiczny Zofii Beksińskiej, cz. 2

 

*Przy przygotowaniu artykułu korzystałam z książek: Magdalena Grzebałkowska, Beksińścy. Portret podwójny oraz Arzu Kabarukhina, Kod Twojego życia – GPS do sukcesu

** Zdjęcie: By Zdzisław Beksiński (copyrights inherited by Muzeum Historyczne w Sanoku), CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=8942534

Oblicz swój kod życia i zobacz, jak zaplanować sobie rok

Każdy z nas chciałby wiedzieć, co może się u niego wydarzyć w danym roku i jak to przetrwać – kiedy będzie dobry czas na założenie działalności, a kiedy na planowanie rodziny. A co, gdyby można było samodzielnie wyznaczyć wibrację dla każdego roku życia i zgodnie z tym planować ważne przedsięwzięcia? Wszystko mogłoby stać się prostsze…

W numerologii karmicznej (opracowanej przez dr Arzu Kabarukhinę) kod życia określa możliwą drogę do odpracowania zadań karmicznych ale też wibracje, które będą nam „grały” w każdym roku naszego życia. Tutaj nie ma znaczenia czy jest 15 grudnia 1998 czy 1 stycznia 2016. Każdy rok będzie pod wpływem innej wibracji, ale nie będzie zaczynał się 1 stycznia i kończył 31 grudnia. Twój rok liczy się od urodzin do urodzin i właśnie od tego momentu zacznie działać wibracja danej cyfry.

Poszczególne wibracje zaczynają się zmieniać około czterech miesięcy przed urodzinami. Jeżeli więc w dniu urodzin wkraczasz w wibrację np. 0, 1, 2 lub 3, a w następnym roku będziesz pod wpływem wysokiej liczby (np. 7, 8, 9), to już po sześciu – ośmiu miesiącach wibracje zaczną płynnie rosnąć, a sytuacja się polepszać. To działa także w odwrotną stronę – jeżeli teraz jesteś pod wpływem wysokiej wibracji, a następna będzie niska, to także kilka miesięcy przed urodzinami powinno się finalizować wszystkie poważne przedsięwzięcia lub nie zaczynać nowych.

Wibracje wyznaczamy od 13 roku życia aż do śmierci. Dlaczego? Około 13 roku życia włącza się program karmiczny. I choć karma wyłącza się po ok. 56 urodzinach, to kod życia działa dalej.

Jak obliczyć swój życiowy kod?

Dzień i miesiąc urodzenia mnożymy przez rok urodzenia (jeżeli urodziłeś się od stycznia do września, wtedy nie wpisujesz zera przed miesiącem urodzenia). W ten sposób otrzymamy kilkucyfrowy kod – to nasz cykl życia. Pod każdą cyfrą wpisujemy lata życia, zaczynając od 13.

Przykład:

Data urodzenia: 30.01.1982

301*1982 = 596582

Data urodzenia: 15.02.1977

152*1977 = 300504

Data urodzenia: 12.12.1968

1212*1968 = 2385216

Po obliczeniu kodu rozrysowujemy tabelkę (ja wzięłam pierwszą datę urodzenia):

I gotowe! Teraz wystarczy tylko sprawdzić znaczenie dla każdej cyfry i stosować się do wskazówek, a nic nie powinno nas zaskoczyć. Czy to oznacza jednak, że mając np. 35 lat, będąc pod wibracja szczęścia wszystko się ułoży i będzie wspaniale? Tak, ale pod warunkiem, że w poprzednich latach robiło się wszystko, żeby zapracować na to szczęście i wykorzystuje się wszystkie okazje, jakie się nadarzają. Kiedy człowiek idzie zgodnie ze swoim przeznaczeniem i przerabia zadania karmiczne (więcej o tym przeczytasz tutaj), wysokie wibracje pomagają, a niskie nie przeszkadzają w realizacji swoich zadań. Przy nieodpracowywaniu zadań karmicznych, jeśli będziesz np. pod wpływem wibracji 6 (czyli pieniędzy), pieniędzy Ci nie zabraknie, ale też nie będziesz mieć ich w nadmiarze. Jednak, kiedy będziesz szczęśliwie iść do przodu – pieniądze będą lały się szerokim strumieniem. Pamiętaj, że wszystko zależy od Twojego nastawienia i od tego, jak się rozwijasz. Jeżeli jesteś szczęśliwy – wszystko Ci się ułoży. Jeżeli narzekasz na czym świat stoi – nawet najwyższa wibracja nie pomoże. Najtrudniejsza sytuacja także może przynieść pozytywne efekty, więc we wszystkim powinno się widzieć dobre strony.

Ważne etapy w życiu

Czy to nie dziwne, że większość mężczyzn zapada na kryzys wieku średniego ok. 40 roku życia? Albo że 30-tka całkowicie zmienia spojrzenie na świat? W życiu każdego z nas jest kilka przełomowych momentów:

ok. 13 roku życia – Włącza się program karmiczny. To czas, kiedy wszystko może się zmienić, świat może stanąć do góry nogami.

ok. 21 roku życia – Człowiek dorośleje, wychodzi z domu lub wręcz odwrotnie – stara się przedłużyć okres dzieciństwa. Wtedy Wszechświat przynosi sytuacje, z którymi trzeba się zmierzyć i sprawdza naszą reakcję. Jeżeli idziemy za ciosem – świetnie, jeżeli nie – w przyszłości czekają nas trudniejsze zadania.

ok. 29 – 30 roku życia, a także 33 rok życia – Budzi się dusza i otwierają się oczy. To czas, kiedy spoglądamy na świat zupełnie inaczej, wszystko się zmienia i dostajemy dodatkową energię na realizację swoich marzeń. To magiczny czas, kiedy wszystko może się wydarzyć.

ok. 40 – 42 roku życia – To czas, kiedy wkraczamy w drugą połowę życia. Wtedy zmienia nam się spojrzenie na świat, a także może pojawić się coś w rodzaju „kryzysu wieku średniego”. Znów pod tymi wibracjami możemy przetransformować całe swoje życie (nie zawsze na lepsze, zwłaszcza jeśli jesteśmy pod 0, 1, 2). Dobrze, jeżeli w tym czasie jesteśmy pod wpływem liczb 4, 5, 6, 7, 8, 9.

44 rok życia – Magiczny czas, kiedy Wszechświat da nam destabilizującą sytuację. Nie należy się wtedy przejmować, tylko iść dalej.

ok. 56 – 60 roku życia – Wyłącza się karma. Jeżeli przy 56 roku życia jest 7, wtedy możemy odczuć samotność. W tym wieku też weryfikuje się całe nasze życie – jeżeli jesteśmy zadowoleni z siebie, z własnych osiągnięć, z pewnością w tym roku będziemy czuć się wspaniale, a następne lata będą dobre i pełne radości. Jeżeli jednak jesteśmy rozczarowani światem, to będzie trudny czas i możemy stać się zgorzkniali na starość.

Znaczenia poszczególnych cyfr

1 – Wibracja destrukcyjna. W tych latach możliwe informacje o zdradzie, konflikty, procesy sądowe, a także osobista destrukcja poprzez pychę. Nie powinno się zawierać umów, przeprowadzać transakcji finansowych, brać kredytów, zmieniać pracy. Nie należy kupować i sprzedawać domów, samochodów, ponieważ można narazić się na oszustwo i straty.

2 – Wibracja nie najlepsza. W tych latach lepiej zrezygnować z dużych inwestycji i zakupów, zmian dokonywać tylko po uważnym rozpatrzeniu wszelkich „za” i „przeciw”. Świetny czas na zajęcie się samorozwojem, zaczynanie studiów, kursów językowych i innych.

3 – Wibracja strat i uszczerbków, ale też uzdrawiania. W tych latach nie warto inicjować nic szczególnie ważnego. Powinno poświęcić się pomocy innym, wolontariatowi, ale także zadbaniem o swoje zdrowie i rozwój. Tutaj też mogą pojawić się choroby.

4 – Pozytywna wibracja stabilności. W tych latach można kupować samochody, domy, nieruchomości, wprowadzać zmiany w życiu, zakładać nową firmę oraz wdrażać nowe projekty. Spłata zobowiązań nie powinna być problemem. Kredyt warto brać przed wibracją 4 (o ile nie jest to niska wibracja).

5 – Wibracja twórczości, kreatywnych zmian, kiedy otwierają się wszystkie drzwi. Bardzo korzystne lata dla zaczynania nowych rzeczy, tworzenia, planowania, poczynania i rodzenia dzieci. Można sprzedawać i kupować oraz zająć się wszystkim, co się tylko wymarzy.

6 – Wibracja pieniędzy i dobrobytu materialnego. W tych latach można brać kredyt, pod warunkiem, że dalej nie ma 0, 1 i 2, kupować, planować i dużo pracować, bo w tych latach pieniądze będą płynąć strumieniem, pod warunkiem, że będzie się na to pracować.

7 – Wibracje korzystne do zakładania rodziny, zawierania związków, także biznesowych, zakładania firm rodzinnych, zawierania nowych przyjaźni, ale też do przebaczania i poprawiania relacji z innymi. Dobry czas na wszelkie przedsięwzięcia i zakupy.

8 – Silne wibracje szczęścia. Znakomite lata, w których można robić wszystko, co tylko się zechce. Dobry czas na budowanie podwalin dla pomyślnej przyszłości. Nie wolno się lenić. Trzeba dbać o aktywny rozwój.

9 – Najwyższa wibracja, która pomaga osiągnąć wszystko w dowolnej dziedzinie w życiu.

0 – Najniższa wibracja. W tych latach nie można niczego rozpoczynać. Zaleca się odpoczynek, samorozwój, medytację i nie wolno narzekać. W tych latach powinno się inwestować w siebie.

Jak zapewne zauważyłeś, w kodzie mogą pojawić się także podwójne liczby. Lata pod 11 i 22 mogą być magiczne, pod warunkiem, że nie będziesz koncentrował się na ego i własnej karierze. Dbaj o dobre stosunki z ludźmi i staraj się być empatyczny – wtedy będziesz wspaniałym kierownikiem. W latach pod 33 powinno się pomagać innym i uzdrawiać. Mając 44 w kodzie życia, posiadasz bardzo silny pierwiastek ezoteryczny. Możesz wtedy łatwo spełniać swoje marzenia, ale możesz obsesyjnie koncentrować się na jakiejś rzeczy, a wtedy narażasz się na straty i wypadki (zwłaszcza, jeżeli masz 440). 55 to lata wielkiej twórczości. W tym okresie mogą urodzić się bliźnięta 😉 To także bardzo dobre lata na pomnażanie wszystkiego oraz zaczynanie nowych przedsięwzięć. Pod 66 można zarabiać kolosalne pieniądze. Trzeba jednak pamiętać, żeby nie koncentrować się na nich, tylko pracować najlepiej jak się potrafi. 77 to bardzo wysokie wibracje dla polepszania relacji rodzinnych, zakładania rodzin,oraz rodzinnych firm. Zaś 88 to lata wszelkiego dostatku i dobrobytu, kiedy można kupować, odmieniać życie na lepsze i robić wszystko, czego się zapragnie. Pod 99 możliwe są najwyższe osiągnięcia, wystarczy tylko chcieć i pracować na to, oraz – co najważniejsze – myśleć tylko pozytywnie.

Jest jeszcze 00. To bardzo magiczna liczba. Jeżeli masz ją w kodzie (i urodziłeś się w październiku, listopadzie lub grudniu), prawdopodobnie przerabiasz ezoteryczną przeszłość i powinieneś zajmować się nią także teraz. Jeżeli więc masz w kodzie 00 i zajmujesz się ezoteryką, w latach pod zerami możesz wprowadzić w życie co tylko sobie wymyślisz i wymarzysz. Jeżeli nie – trzeba poświęcić się rozwojowi w dowolnej dziedzinie, zdobywaniu wiedzy i samopoznaniu.

A co jeżeli jesteś pod wysoką wibracją, a nie wszystko układa się po Twojej myśli?

Czasem jest tak, że mimo wysokiej wibracji (zwłaszcza 6, 7, 8, 9) nie wszystko idzie tak, jak planowaliśmy. Pod 9 wszystko się wali (wtedy warto sprawdzić czy w kodzie nie ma 90), pod 6 nie ma pieniędzy, a pod 8 brakuje szczęścia… Warto się wtedy zastanowić, czy przypadkiem Wszechświat nie daje nam bodźców do zmian. Może droga, którą idziesz, nie jest tą właściwą i czas poszukać nowej? Może praca w tej firmie lub zawód nie jest szczytem Twoich możliwości i możesz zarabiać więcej gdzieś indziej? A może dom, w którym nie do końca czujesz się dobrze, ale mieszkasz w nim, bo go po prostu masz, już nie jest wystarczający i trzeba poszukać sobie nowego miejsca? A może po prostu masz złe nastawienie do tego, co masz? Warto sprawdzić także karmiczne śluby z przeszłości.

Wszechświat popycha nas do przodu, a jeżeli czuje opór, wtedy zmusza nas (często boleśnie) do zmian. I nagle okazuje się, że mimo iż na początku wydawało się, że wysoka wibracja jest destrukcyjna, tak naprawdę pchała nas w dobrym kierunku i wszystko skończyło się lepiej niż oczekiwaliśmy.

Przeczytaj także: Czym jest program karmiczny?

Jeżeli zainteresował Cię ten artykuł, może spodoba Ci się też profil na Facebooku? 😉

*Materiały: Arzu Kabarukhina, Kod Twojego życia – GPS do sukcesu